stat
Impreza już się odbyła
PATRONAT

Transfotografia 2009 (1 opinia)

  • Kalendarz
    1 - 31 sierpnia 2009
  • Lokalizacja
    Gdańsk
  • Bilety
    wstęp wolny

Relacja z imprezy

Refleksja tematyczna, eksperyment estetyczny, sublimacja rzeczywistości: niezaprzeczalnie fotografia włącza się obecnie do nurtu sztuki wysokiej. Współcześni fotografowie to jednocześnie pełni twórczej wyobraźni artyści i wierni świadkowie upływającego czasu oraz zmian zachodzących w naszych społeczeństwach. Dlatego też należy fotografię rozwijać i upowszechniać tak, by jej obecność stała się normą we wszystkich większych miastach Europy, szczególnie zaś w Polsce, gdzie działalność artystyczna, także młodych twórców, jest bardzo intensywna i znacząca. Tworzony w tym właśnie duchu festiwal Transfotografia to międzynarodowe spotkanie wokół fotografii organizowane w sierpniu i wrześniu w Trójmieście.

PROGRAM

CSW Łaźnia
>>>Dita PEPE "Autoportrety"
Dita Pepe to kobieta o wielu twarzach. Pewna siebie małżonka bogatego przedsiębiorcy, prosta wiejska kobieta w chustce i kwiecistym płaszczu, siedząca z podobnie ubraną babcią w domu spokojnej starości, czy też matka licznej rodziny cygańskiej, bądź umizgująca się kolekcjonerka porcelany, albo też jedna z dwóch sporcmenek śmiale eksponujących swoje muskularne ciała w strojach kąpielowych. Może być córką, wnuczką, siostrą czy też przyjaciółką wielu kobiet. Matką wielu dzieci. Kameleonem...

>>>Joao URBAN "Tu i tam"
Jedną z zalet fotografii, nie licząc jej aspektu formalnego, technicznego czy tematycznego, jest ucieleśnienie danego momentu. Być może natura fotografii opiera się na niezmienności chwili, na skostniałym naśladownictwie rzeczywistości, zrodzonej z wyobraźni fotografa. Obraz fotograficzny nie jest w stanie dostarczyć nam po raz kolejny doznań związanych z minioną chwilą, ale potwierdza, że to co widzimy kiedyś w rzeczywistości istniało...

>>>Oiko PETERSEN "Downtown"
W komercyjnej fotografii mody dominuje ściśle określony normatyw piękna. Większość firm odzieżowych wybiera do swoich kampanii reklamowych modelki i modeli, którzy/które są niezwykle ładni/ładne i niejednokrotnie wzbudzają w oglądających pożądanie. Pożądanie osoby, ale przecież także produktu. Zdarza się, że w reklamach pojawiają się postaci spoza kanonu. Nieliczne firmy odważają się w ten sposób kreować swoją markę, natomiast w większości przypadków celem tego typu kampanii jest komizm i przekaz czysto parodystyczny...

Gdańska Galeria Miejska
>>>Bara PRASILOVA "Never Happened"
Pomimo obecności elementów realistycznych czerpanych z dzisiejszego stylu życia, z osobistych kolekcji stylistów czy też z prac twórczych, fotografie Bary Prasilovej odnoszą się do ich własnej historii.
Subtelnie załamując teraźniejszość, odsyłają nas do przeszłości, do czasów gdy fantazja była częścią naszego zwykłego postrzegania codzienności - do epoki naszego dzieciństwa...

Klub ŻAK
>>>Zuza KRAJEWSKA & Bartek WIECZOREK "Urazy"
Delikatna, lecz z pazurem, piękna aż do granic wytrzymałości, perwersyjna twórczość Zuzanny Krajewskiej (ur. 1975) i Bartka Wieczorka (ur. 1979) określa świadome balansowanie na granicy, ciągłe wymykanie się definicjom i zwodzenie (uwodzenie?) odbiorcy niepewnego, z czym właściwie ma do czynienia. Być może taka właśnie postawa najbliższa byłaby definicji kampu Susan Sontag. Co właściwie składa się na wystawę we Gdansku? Oprócz nowych prac Krajewska/Wieczorek pokazują fotografie z kultowej już serii Urazów (2005-8) przedstawiające osoby noszące na ciele ślady mniej lub bardziej niebezpiecznych wypadków, operacji, okaleczeń, poparzeń. Cielesna rana, która przyciąga uwagę artystów, określa tożsamość jednostki, którą można opisać poprzez traumy jakich doświadczyła w przeszłości. Eksponując urazy, Krajewska/Wieczorek, na co dzień fotografujący pięknych ludzi dla kolorowych magazynów mody, wydobywają na światło dzienne to, co zwykle pozostaje ukryte...

Galeria Pionova
>>>Klub ŻAK
Alnis STAKLE "Broken line"
Dla moich rodziców, Unia Europejska istnieje tylko na ekranie telewizora. Nawet po upadku ZSRR w latach 90-tych, moi rodzice nigdy nie mieli okazji wyjechać poza granice łotwy, gdyż skromne renty jakie dostają, ledwo wystarczają im na przeżycie. Moj ojciec urodził się w 1931 roku, a mama w 1939: reżim sowiecki na łotwie zdominował całe ich dzieciństwo i życie zawodowe. To, jak żyją dzisiaj, doskonale odzwierciedla życie wielu ludzi w podeszłym wieku zarówno na łotwie jak i w innych byłych republikach Związku Radzieckiego. Moi rodzice posiadają gospodarstwo, jego plony pozwalają im jako tako żyć, a także trochę sprzedać. Z renty z trudem opłacają podatki i kupują jedynie produkty pierwszej potrzeby.

Opinie (1) 1 zablokowana

  • Opinia została zablokowana przez moderatora

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.