stat
PATRONAT

The Dead South (16 opinii)

Prowincja Saskatchewan jest dokładnie taka, jak sugeruje jej nazwa: zagubiona w kanadyjskiej prerii. O powierzchni ponad dwukrotnie większej niż powierzchnia Polski i z zaledwie milionem mieszkańców. Natura i spokój. Być może też dużo czasu, aby wypełnić tę ciszę muzyką.

Stąd właśnie pochodzą The Dead South, którzy muzycznie idealnie harmonizują ze swoim otoczeniem. Na swoim debiutanckim albumie Good Company ta czwórka brodaczy w kapeluszach i wokalistka Nate Hilts prezentują swój niepowtarzalny styl - mieszankę folku, neofolku i bluegrass-folku. Ich muzykę można też po prostu nazwać alternatywnym country ze świeżą linią melodyczną, dużą dozą poczucia humoru i zaczepnymi tekstami. Warstwa instrumentalna świadomie pozostała czysta: Gitary, wiolonczela, banjo, bęben basowy i mandolina jako fundamenty akustyczne dla charakterystycznego, pełnego wokalu i harmonii.

folk / etno / world - koncerty w Trójmieście


Pierwszy album był swego rodzaju obietnicą, której formacja dotrzymała z naddatkiem na swoim nowym krążku Illusion & Doubt. Bez wątpienia można powiedzieć, że kwartet z prerii dojrzał - i to nie tylko dlatego, że na banjo gra teraz kobieta. Do energicznych, namiętnych i czasami zaskakująco chwytliwych melodii dodano zmiany harmonii oraz genialną warstwę instrumentalną. Ale o Hilts & Co można powiedzieć wszystko, oprócz tego że złagodnieli:

We are definitely closer to the Pogues than to Alison Krauss. Unfortunately, we do not possess much of the delicate elegance so we try and bring more energy and entertainment to our side. You could say we are a mix of Nu-folk with a few different styles mixed in between. We tend to add elements of classical, punk, rock, alternative, bluegrass, folk and everything in between.

Pierwszy utwór Boots przywodzi na myśl niedźwiedzia grizli na ecstasy. Po krótkim i spokojnym przedtakcie następuje zaskoczenie za zaskoczeniem. Niesieni dźwiękami banjo i gitary, uziemieni stoicką wiolonczelą, Hilts opowiadają wolnomyślicielska historię o miłości: surową, uczciwą i do bólu szczerą.

Kolejny utwór Every Man Needs a Chew pierwsza piosenka autorstwa tego zespołu - przyspiesza impulsywnym rytmem, jęczącymi skrzypcami i elementami cygańskiego swingu.

Scott Pringle jest świetnym drugim wokalistą. Można się o tym przekonać słuchając Dead Man's Isle, pijackiej pieśni z genialnym refrenem i dziwacznym tekstem. Pijany facet oczekuje od swojego psa, że ten go zawiezie do domu.

Jeśli komuś nie skojarzyło się to jeszcze z The Pogues, to na pewno pomyślał o One-Armed Man, innym imprezowym hymnie lekko zakrapianym alkoholem.

The Dead South naprawdę swobodnie bawią się szybkim tempem, ale potrafią też grać powoli i z wyczuciem, jak w piosnce The Good Lord:
This is our version of a classic country tune. It is about a husband and wife separated by war. The wife waits pregnant at home wondering if the child will ever meet his father, while the father at war wonders the same thing,

Mówi Hilts o tym harmonijnym i pięknym, ale tekstowo irytującym utworze.

Kolejnym świetnym przykładem jest Miss Mary:
The album's title is taken from a line in this song. In classic Dead South fashion, a woman takes too many pills and murders her husband, before she comes to and realizes what she's done, opisuje Hilts poczucie humoru swojej formacji. Tak samo mroczny jest westernowy styl utworu Massacre Of El Kuroke i świetnej 8-minutowej ballady w stylu spaghetti westernów Gunslinger's Glory.
Kup bilet
kwi'22 6

środa, godz. 20:00

Gdańsk,
bilety 169 zł
przedsprzedaż 129 zł
Kup bilet

Opinie (16) 3 zablokowane

  • Nate Hilts to facet :) (5)

    • 16 0

    • (3)

      Okreslasz plec? Pamietaj, ze to Kanada - maja chopla na punkcie poprawnosci.

      • 6 2

      • (2)

        czyli powinni przetłumaczyć, zamiast "ta wokalistka", "to wokalisto" :P
        Nate Hilts to facet, ma wielkie wąsy i świetny głos.

        A powyższy tekst zapowiadający koncert to kompromitacja, ale to chyba nie wina trójmiasto.pl, tylko kogoś ze Starego Maneża albo agencji przygotowującej koncert.

        • 11 0

        • Poprawnie powinno być

          Wokalista, ponieważ tak odmienia się przez rodzaj męski i nijaki. A jak szanowne gremium zaznacza, nie dostaliśmy pisemnego oświadczenia o płci wspomnianego osobnika.

          Tak całkiem serio, to teraz naszła mnie myśl, że takimi pewnie bzdurami zajmują się na studiach gender:D

          • 3 0

        • "to wokaliszcze" ;)

          • 1 0

    • Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne

      • 0 0

  • Tłumaczenie

    Rozumiem, że znajomość języka angielskiego jest dosyć powszechna, ale tłumaczenie wypowiedzi muzyków w artykule na polskim portalu jest chyba obowiązkowe.

    • 15 0

  • Uuuu, panie! Bileciki od zimy czekają.

    • 5 0

  • dobrze

    GDZIE 4rech brodatych na fotce 2 facetow

    • 2 0

  • Kolejna you tubowa muzyka

    • 2 16

  • Rok czekania

    Mieli zagrać na dniach w Maneżu. No nic, bilety czekają od grudnia 2019, to poczekamy jeszcze jeden rok :)

    • 4 0

  • 110 zl (1)

    Lol. Za taką cenę za 110 zł tylko dla i**otów

    • 1 10

    • ;)

      super tylko 110 ;)

      • 5 0

  • Lipa (1)

    Nie przyjeżdżają do Polski. Ciekawe dlaczego ? Bedą w Niemczech, Czechach, Słowacji. Węgrzech...

    • 0 0

    • w ramach kary TSUE

      • 2 0

  • na listopad 2022 biletow juz nie ma, moze na 2023 sie zalapie :)

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.