• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
stat

Tajemnice Gdańska - nocny spacer. Historie kryminalne (1 opinia)

Nad ranem 10 kwietnia 1920 roku pewna kobieta, czekając na przystanku na tramwaj dostrzegła dwoje ludzi wiozących na starym drewnianym wózku dwa duże zamknięte worki. Była zaciekawiona sytuacją, musiała jednak wsiąść do nadjeżdżającego tramwaju, gdyż spieszyła się do pracy, przez co nie mogła dalej obserwować tamtych ludzi. Jednak gdy wracała do domu popołudniu, w rowie nieopodal miejsca, gdzie ostatni raz widziała tamtą dwójkę, zauważyła pozostawione worki. Z czystej ciekawości postanowiła je otworzyć, a gdy to zrobiła, jej oczom ukazały się pokrojone ludzkie zwłoki.

Policjanci kryminalni Wolnego Miasta Gdańska mieli pełne ręce roboty. My przyjrzymy się pracy grupy specjalnej policji kryminalnej na czele, której stał nadkomisarz v. Pokrziwnitzki.
Jakie metody i narzędzia stosowała gdańska policja, żeby rozwikłać kryminalne zagadki? Kto dokonał tego strasznego czynu i czy uda się znaleźć sprawcę? O włoskiej strzelaninie na Garncarskiej? O kradzieży z Galerii Sternfelda. Przejdziemy się śladami tych wydarzeń a zakończymy w Pubie Jopengasse na Piwnej, który sam jest żywą pamiątką historii WMG. Tam opowiem o jakich sprawach kryminalnych pisała ówczesna prasa. Będą historie dziwne, zabawne, smutne ale zawsze ciekawe. A na deser zmierzysz się z zagadką kryminalną.

Plan spaceru:
1. Jak pracuje policja na Karrenwall (Okopowej)?
2. Gdzie była dzielnica czerwonych latarni?
3. Strzelanina za 7 Guldenów Vendetta na Toepfergasse (Garnacarska)
4. Kto mógł się przecisnąć przez tak mały otwór włamanie na Breitgasse (Szeroka)?
5. Kradzież w Galerii Sternfelda Hotel De Berlin Marien Schule (Podwale przedmiejskie).
6.Tajemnica zwłok w worku pierwsza głośna sprawa o zabójstwo.
7. Jopengasse Pub Piwna 63 tu czeka na Ciebie kilka atrakcji:
- przeniesiesz się w czasie bo miejsce wygląda jak pub z okresu Wolnego Miasta Gdańska
- zobaczysz prezentację o jakich historiach kryminalnych pisały gazety 100 lat temu
- spróbujesz rozwiązać zagadkę kryminalną.

Informacje:
Koszt:

30 zł/os. Dzieci do lat 18: 15 zł/os.
Płatne przelewem przed spacerem.
Gotówka na miejscu 35 i 20 zł.
Zbiórka:
Teatr Szekspirowski ul. Bogusławskiego przy makiecie Wielkiej Synagogi

Pozostałe tematy spacerów:
Nad ranem 10 kwietnia 1920 roku pewna kobieta, czekając na przystanku na tramwaj dostrzegła dwoje ludzi wiozących na starym drewnianym wózku dwa duże zamknięte worki. Była zaciekawiona sytuacją, musiała jednak wsiąść do nadjeżdżającego tramwaju, gdyż spieszyła się do pracy, przez co nie mogła dalej obserwować tamtych ludzi. Jednak gdy wracała do domu popołudniu, w rowie nieopodal miejsca, gdzie ostatni raz widziała tamtą dwójkę, zauważyła pozostawione worki. Z czystej ciekawości postanowiła je otworzyć, a gdy to zrobiła, jej oczom ukazały się pokrojone ludzkie zwłoki. Policjanci kryminalni Wolnego Miasta Gdańska mieli pełne ręce roboty. My przyjrzymy się pracy grupy specjalnej policji kryminalnej na czele, której stał nadkomisarz v. Pokrziwnitzki. Jakie metody i narzędzia stosowała gdańska policja, żeby rozwikłać kryminalne zagadki? Kto dokonał tego strasznego czynu i czy uda się znaleźć sprawcę? O włoskiej strzelaninie na Garncarskiej? O kradzieży z Galerii Sternfelda. Przejdziemy się śladami tych wydarzeń a zakończymy w Pubie Jopengasse na Piwnej, który sam jest żywą pamiątką historii WMG. Tam opowiem o jakich sprawach kryminalnych pisała ówczesna prasa. Będą historie dziwne, zabawne, smutne ale zawsze ciekawe. A na deser zmierzysz się z zagadką kryminalną.

Pozostałe tematy spacerów: https://opowiedzmiswojahistorie.pl/tajemnice-gdanska/

Informacja o biletach

  • Bilet normalny
    35 zł
  • Bilet ulgowy
    15 zł
  • Kontakt
    509-214-048
  • Przedsprzedaż
    30 zł
Zapisy i bilety:
https://opowiedzmiswojahistorie.pl/tajemnice-gdanska/
Tel. Krzysztof Kowalczyk
509214048

Opinie (1) 1 zablokowana

  • wielkie rozczarowanie

    Jeśli spacer nie jest spacerem, a tylko nudną 2 godzinową opowieścią o wydarzeniu kryminalnym z długą listą ksywek, nazwisk, to trzeba to określić w opisie wydarzenia. Takich historii nie brakuje w Internecie, żadna rewelacja, nie trzeba za to płacić 30 złotych i kisić się w sali przez 2 godziny, gdy jest piękna pogoda i oczekuje się ruchu i spaceru. ten, kto opowiada te historie innym, też powinien mieć do tego predyspozycje, których, niestety, Pan prowadzący "zajęcia" nie miał. Łatwo było stracić wątek i zacząć ziewać z nadzieja, że ten "spacer" jak najszybciej sie skończy. Niestety, ciągnął się całą wieczność. Szkoda było pięknego dnia za oknem.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.