stat
Impreza już się odbyła
PATRONAT

Świętojańskie Świętowanie (1 opinia)

Do Centrum św. Jana powraca Świętojańskie Świętowanie. Tegoroczne wydarzenia w ramach cyklu to Świętojańskie Wieczory Muzyki Operowej z wyjątkowymi spektaklami: Così fan tutte Wolfganga Amadeusza Mozarta i polską premierą spektaklu Francesca da Rimini Sergieja Rachmaninowa oraz wydarzenie główne - Koncert Świętojański, z udziałem Hanny Banaszak.

Festiwal korzysta z najkrótszej nocy w roku, jak i odwołuje się do patrona Centrum stanowiącego najważniejszą scenę koncertów, przedstawień - św. Jana

jazz - koncerty w Trójmieście


Program festiwalu nawiązuje do poprzednich edycji i podtrzymuje tradycje operowe i jazzowe projektu. W dwa weekendy (13 i 14 oraz 21 i 22) czerwca będzie można obejrzeć dwa przedstawienia operowe: Così fan tutte Mozarta i Francescę da Rimini Rachmaninowa. Wydarzeniem głównym będzie koncert Hanny Banaszak w Noc Świętojańską.

PROGRAM Skrócony:

13 i 14 czerwca 2014 r., godz. 19:00
Centrum św. Jana, ul. Świętojańska 50
Wstęp: bilety 10/20 zł do nabycia w Centrum św. Jana na godzinę przed spektaklem
Czas trwania: 2 h 20 min z przerwą 20 min.

Wolfgang Amadeusz Mozart Così fan tutte - opera w 2 aktach


21 i 22 czerwca 2014 r., godz. 19:00
Centrum św. Jana, ul. Świętojańska 50
Wstęp: bilety 10/20 zł do nabycia w Centrum św. Jana na godzinę przed spektaklem

Sergiej Rachmaninow Francesca da Rimini - POLSKA PREMIERA


24 czerwca 2014 r., godz. 19:00
Centrum św. Jana, ul. Świętojańska 50
Wstęp: bilety 50/ 25 zł (dla posiadaczy karty Euro 26)
sprzedaż od 9 czerwca w Księgarni PWN (Ratusz Staromiejski, Gdańsk, ul. Korzenna 33/35)

Koncert Świętojański - HANNA BANASZAK


W tym roku wystąpi Hanna Banaszak z zespołem w składzie:
Jacek Szwaj - fortepian
Zbigniew Wrombel - kontrabas
Krzysztof Przybyłowicz - perkusja
Andrzej Mazurek - instrumenty perkusyjne


Biografia (tekst ze strony www.hannabanaszak.pl)
Hanna Banaszak swoją drogę artystyczną rozpoczęła pod koniec lat 70. Często podkreśla, że w pracy interesuje ją różnorodność i wiarygodność każdej kolejnej odsłony.

Już na samym początku zainteresowali się nią współcześni poeci i kompozytorzy. Byli wśród nich: Jerzy Wasowski, Wojciech Młynarski, Andrzej Trzaskowski, Jonasz Kofta, Jeremi Przybora, Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz etc...

Nadal współpracuje z czołówką polskich twórców. Należą do nich: Jerzy Satanowski, Jan "Kanty" Pawluśkiewicz, Janusz Strobel, Zbigniew Preisner, Józef Baran i inni.

Artystka wystąpiła w kilku filmach m.in. "Słona róża" i "Przeklęta ziemia". Użyczyła swego głosu postaci Hanki Ordonówny w filmie "Miłość ci wszystko wybaczy" (1981), zaśpiewała arię ze "Stabat Mater" w filmie Witolda Leszczyńskiego " Siekierezada" (1985). Aleksander Bardini mawiał: "... chcę zostać przy mojej rzetelnej, głębokiej wdzięczności za to, co ona robi. Za co? Na przykład za wspaniałą polszczyznę, która tak bardzo przeszkadza niektórym ludziom w tym, by być współczesnym człowiekiem. Jej nie przeszkadza! Jest to królowa rubata, przy czym nigdy to nie wykracza poza granice dobrego smaku. Jestem jej wdzięczny za mój zachwyt nad tym, co bym nazwał gospodarką wdziękiem , a także za niebywały smak i takt w stosowaniu ozdobników muzycznych, które sama wymyśla i które stają się nie ozdobnikami samymi w sobie, tylko trwałą częścią muzycznej propozycji..." (fragment konferansjerki z recitalu w Łańcucie).

Swoją interpretacją uwspółcześnia poezję Jana Kochanowskiego. Wykonuje wiersze J.Brodskiego, W.Szymborskiej, J.Kaczmarskiego... Zmierzyła się wokalnie z muzyką Mozarta, Vivaldiego, Mangione, Metheny-ego, Davis-a, Gershwina, Ellingtona...

Ma również zainteresowania pozamuzyczne. Tomik wierszy, który wydała, jest zachwytem nad brzmieniem nazw polskich miasteczek, których zabawne znaczenia postanowiła ubrać w treści.

Wystawa fotografii, którą od kilku lat prezentuje w Polsce, jest opowieścią o podróży, która wypełnia większość jej życia. Całość jest zainscenizowana i opatrzona mało znaną muzyką z jej repertuaru.

Podróż zajmuje istotny fragment jej codzienności, ale jak mówi, najistotniejsza jest dla niej podróż w głąb siebie, poszukiwanie prawdy i sensu bytu. Od wielu lat interesuje się psychologią cyt: "...ciekawi mnie człowiek i jego możliwości metamorfozy".

Istnieje kilkanaście recitali telewizyjnych, które zrealizowała pani Hanna - m. in. "WOŁANIE EURYDYKI", "TELEFON ZAUFANIA", "O CZYM MARZY DZIEWCZYNA", "ZANIM BĘDZIESZ U BRZEGU"..., kilka projektów płytowych w tym: "NIKT TYLKO TY", "Złota kolekcja - W MOIM MAGICZNYM DOMU", "HANNA BANASZAK I JANUSZ STROBEL", "WIGILIA Z HANNĄ BANASZAK", "BANASZAKOFTA" oraz dwa wydawnictwa DVD.

Wokalistka brała udział w wielu koncertach. Poza licznymi występami w Polsce, prezentowała się w Japonii, Stanach Zjednoczonych, Belgii, Holandii, Niemczech, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Rosji, Kanadzie, na Malcie etc...

Hanna Banaszak w swym artystycznym dorobku, posiada liczne nagrody i wyróżnienia. Minister Kultury i Sztuki uhonorował ją medalem Gloria Artis. Jest posiadaczką statuetek: Victora, Kreatora, Bursztynowego Słowika, Prometeusza etc..., a także laureatką kilku nagród festiwalowych. Cyt: "...nagrody i splendory, choć stanowią miłe łaskotanie próżności, mają dla mnie znaczenie drugorzędne. Najciekawsza i zarazem najtrudniejsza jest dla mnie czysta kreatywność, stawianie sobie nowych wyzwań, bez powielania samej siebie i innych wzorców. Dlatego lubię sobie wyznaczać coraz trudniejsze zadania."
M.G.

Fani mego śpiewu po przeczytaniu powyższego tekstu poprosili, abym dopisała jeszcze coś od siebie. A zatem, wprost z zakamarków mojego wnętrza wyznaję, że jestem osobą skłonną do nadmiernej powagi. Codziennie się zastanawiam nad istotą życia, jakby to miało dla niego jakieś znaczenie. Poza tym uparcie szukam prawdy. Zamiast pójść na skróty i częściej podpierać się cudzą myślą, przeważnie podążam własnym szlakiem, by odkrywać dawno już przez innych odkryte "ameryki". Tak sobie utrudniam żywot i ku ubolewaniu samej siebie , bardzo to lubię.

Jestem typem samotnika, ale też nie wyobrażam sobie żyć bez innych. Samotność jest mi potrzebna do skupienia, tworzenia i odpoczynku od hałasu świata. Jednak prędzej, czy później gna mnie do ludzi. Mam szczęście, że oni wciąż przy mnie trwają.

Kocham teatr, kino i naturę.
Od dziecka, intensywnie jeżdżę na rowerze.
Mam dwa domy. Jeden mały, statyczny - to ten, w którym jestem zameldowana, drugi ruchomy, ciekawy świata - to samochód. Spędzam w nim tyle czasu, że coraz częściej się zastanawiam, nad zainstalowaniem tam kuchni i łazienki.
Moją wielką radością i dumą jest córka Agata.

Nie znoszę, gdy mówi się o mnie "gwiazda"! Muszę policzyć w myślach do dziesięciu, aby na taki "tytuł" nie zareagować.
Uważam, że mój zawód jest jednym z wielu innych, równie ciekawych zawodów świata. Najważniejsze, aby uprawiać go rzetelnie. Lubię ludzi, którzy w życiu pracują, walczą, nie poddają się i nie zawisają swym wygodnictwem na plecach innych.

Nie chcę przejmować się krytyką. Raczej ćwiczę samoakceptację i to mi pozwala nie zwracać uwagi na negatywne opinie. Gdy się zdarzają, tylko przez chwilę im się przyglądam. Po to, by czegoś okropnego w sobie nie przeoczyć. Staram się jednak rozróżniać dobro od zła i próbuję być coraz lepszym człowiekiem... ze skutkiem wciąż jednak marnym, a kiedyś podobno nawet śmiertelnym.

Pozdrawiam moją wspaniałą Publiczność i do zobaczenia na koncertach -
Hanna Banaszak

Przeczytaj także

Opinie (1)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.