stat
Impreza odwołana
PATRONAT

Restaurant Week (18 opinii)

  • Kalendarz
    28 października - 15 listopada
    Impreza odwołana
  • Lokalizacja
    Trójmiasto
  • Bilety
    49

Na RestaurantWeek.pl wystartowały rezerwacje na jesienną edycję Restaurant Week - największego i najpopularniejszego wydarzenia kulinarnego w Polsce. Od 28 października do 15 listopada najlepsi Szefowie Kuchni przygotowują popisowe trzydaniowe doświadczenia w festiwalowej cenie i formule zero-waste. W festiwalowych menu na pierwszym miejscu pojawią się dania jarskie i rybne, promowane będą składniki zero-waste, natomiast zakazane plastikowe słomki i opakowania na wynos. Festiwalowi po raz kolejny towarzyszy ogólnopolska kampania społeczno-ekologiczna, w tej edycji pod hasłem: #JedzDlaZiemi #JedzDlaKlimatu.

Drodzy Goście!
w związku z rządowymi wytycznymi Festiwal zostaje przeniesiony na późniejszy termin. Odbędzie się w pierwszym terminie gwarantującym bezpieczeństwo. Być może naprawdę niedługo!
WAŻNA PROŚBA: W imieniu walczących o przetrwanie polskich niezależnych restauracji prosimy, by nie anulować rezerwacji. Zapewniamy, że żadnym scenariuszu rozwoju sytuacji nie ma możliwości utraty środków wpłaconych za rezerwacje.
Prosimy o zachowanie spokoju i bezpieczeństwa.
Z góry dziękujemy!
Restauracje i Zespół Restaurant Week


Zarezerwuj stolik



Festiwal Restaurant Week odbędzie się w kilkunastu miastach i regionach: Warszawie, Łodzi, Lublinie, Rzeszowie, na Podhalu, Krakowie, na Śląsku, Wrocławiu, Poznaniu, Trójmieście, Szczecinie, Białymstoku, Warmii i Mazurach, a także Toruniu. Swój udział zadeklarowało ponad 300 restauracji - wśród nich wrocławskie Aksameet Bistro i Vertigo Jazz Club & Restaurant, krakowskie Ramen Tu i Miód Malina, toruńskie El Barrio i Hotel Nicolaus & Culinary, śląskie ORSO i Bosco, podhalańskie Restauracja i Cukiernia Góralska Tradycja oraz Vincitore Primavera z Nowego Targu, szczecińskie, The Kitchen, Jin Du, trójmiejskie 5 piętro i Punkt Gdynia, Sofra i Prosta 38 z regionu Warmia i Mazury, białostockie Świętojańska 21 i Tokaj, łódzkie Doki i Las Tablas, lubelskie Za kulisami i MOJO, rzeszowskie Liszt i Podpromie, oraz poznańskie U Myśliwych i Bistro Taste.

W Trójmieście Goście będą mogli wybrać z listy 32 najlepszych restauracji. Są to: Fisherman, POP in Diner & Bar, Vidokova, Aleja 40, Mystery Restaurant, Fellini, Harmonia, Crudo (Gdynia), Secretariat, Przystanek Orłowo, Atelier BonŻur, Piwnica Rajców, Tawerna Rybaki, Małe Molo, Fischgarten, Monastico, Szklarnia, Szafarnia 10, Pomelo Ducha 66, Neon Streetfood Bar, AIOLI Inspired by Gdańsk, Villa Eva, Moje Miasto, 5. piętro, Punkt Gdynia, Filharmonia, Gvara, Dancing Anchor, Crudo (Sopot), Fidel, Pelican.



W ramach Festiwalu organizowanego przez RestaurantClub.pl najlepsze restauracje przygotowały specjalne popisowe menu. Zestaw składający się z przystawki, dania głównego i deseru będzie dostępny w specjalnej cenie 49 zł. Każdy pełnoletni Gość otrzyma w prezencie także koktajl Martini Fiero & Kinley Tonic. W ofercie dostępne będą dania wegetariańskie, wegańskie i rybne - proponowane jako menu pierwszego wyboru, a także menu mięsne. Miejsca można już rezerwować online na stronie www.RestaurantWeek.pl.


#JedzDlaZiemi #JedzDlaKlimatu.

Organizator festiwalu RestaurantClub zrzeszający Gości oraz najlepsze restauracje, kontynuuje misję rozpoczętą w ramach akcji #SzanujJedzenie #KochajJedzenie. Tej edycji Restaurant Week towarzyszy ogólnopolska kampania społeczno-ekologiczna #JedzDlaZiemi#JedzDlaKlimatu, która ma uświadomić, że zamiast szukać skomplikowanych sposobów na pomoc w ratowaniu planety, wystarczy podejmować bardziej racjonalne i zrównoważone decyzje żywieniowe. Restauracje w całym kraju, które wspólnie realizują największy festiwal restauracyjny w Europie, chcą nie tylko jeszcze bardziej zwrócić uwagę na środowisko, ale też dać realną możliwość ograniczenia naszego niszczącego wpływu na Planetę.

- Jemy coraz ciekawej i lepiej, a także eksperymentujemy. Jednak musimy pamiętać, że to wszystko jest darem naszej Planety. Tymczasem Ziemia zostaje przez nas dosłownie wyjedzona. Jako RestaurantClub apelujemy więc: Nie jedzmy Ziemi - jedzmy dla Ziemi! - mówią Paweł Światczyński i Maciej Żakowski, organizatorzy Festiwalu i kampanii #JedzDlaZiemi #JedzDlaKlimatu.

ONZ, która zajmuje się problemem nierówności w dostępie do pożywienia i trwającą katastrofę klimatyczną (które są ze sobą ściśle powiązane), aby zwiększać świadomość tego gigantycznego problemu, ustanowiła 29 września Światowym Dniem Świadomości Marnowania Żywności. Na 16 października przypada natomiast Światowy Dzień Żywności, podczas którego RestaurantClub we współpracy z Polską Federacją Banków Żywności organizuje konferencję na temat ograniczania marnowania żywności. Organizowana jest także kampania edukacyjna #JedzDlaZiemi #JedzDlaKlimatu skierowana do Gości
i restauracji biorących udział w Restaurant Week.


Menu jarskie/rybne na pierwszym miejscu

1/3 problemów klimatycznych jest związana z nieracjonalnym gospodarowaniem żywnością.
Jednym z największych zagrożeń dla naszej planety jest przemysłowa hodowla mięsa, która ma dramatyczny wpływ na środowisko, większy niż cały światowy przemysł wydobywczy. Aż 80% wyciętych lasów to wycinki pod wielkie hodowle. Jak podaje instytut Chatham House, produkcja mięsa na świecie generuje także ogromne ilości dwutlenku węgla (w sumie 14,5% całej emisji) - to więcej niż ruch samochodowy, kolejowy, wodny i lotniczy razem wzięte! 

Jak wynika z danych coraz więcej osób przechodzi na dietę wegetariańską lub wegańską  - w Polsce to około 1 mln osób, natomiast kolejne 2 mln deklaruje, że planuje przejść na taką dietę. 43 proc. Polaków zgodnie z badaniem IQS, nie rezygnując całkowicie ze spożycia mięsa, mocno ogranicza jego spożycie. Pomimo tego, że spożycie mięsa w Polsce spada to w dotychczasowych edycjach Festiwali organizowanych przez RestaurantClub, 2/3 Gości wybierało menu mięsne. Organizatorzy i restauracje mają ambicję, aby jak najszybciej odsetek zamawianych menu jarskich/rybnych wzrósł do 50%. Dlatego też po raz pierwszy w historii Restaurant Week menu jarskie/rybne jest proponowane Gościom na pierwszym miejscu! Co więcej, dzięki inteligentnym rezerwacjom (z wyborem menu) podczas Festiwalu nie marnuje się ani trochę żywności. Znając liczbę gości dzień wcześniej i wybrane przez nich menu, restauracje kupują dokładnie tyle składników, ile potrzeba. W Festiwalu całkowicie zakazany jest także plastik - w postaci słomek czy opakowań wynosowych.

- Chcemy, by wegetarian było znacznie więcej, ale też by "mięsożercy" spożywali mięsa znacznie mniej. Jako największe wydarzenie kulinarne odczuwamy mocno odpowiedzialność za wpływ na kulturę jedzenia poza domem w Polsce i co za tym idzie pośrednio na katastrofę klimatyczną na Ziemi - mówią Paweł Światczyński i Maciej Żakowski, organizatorzy Festiwalu i kampanii #JedzDlaZiemi #JedzDlaKlimatu.

Ponieważ bezpieczeństwo Gości jest dla organizatorów priorytetem, wszystkie uczestniczące
w festiwalu restauracje otrzymały specjalnie opracowaną Kartę Higieny w oparciu o aktualne wytyczne sanitarno-epidemiologiczne. 

Wsparcie dla restauracji przekazała w tej edycji marka Coca-Cola. Wszystkie uczestniczące restauracje otrzymały za darmo szklane butelki Coca-Cola Zero, które będą sprzedawane za 5 zł. Kwota ta w całości trafi na konto restauracji.

Rezerwacje: www.RestaurantWeek.pl

Festiwalowe miasta i regiony: Białystok, Kraków, Lubelskie, Łódź, Podhale, Poznań, Rzeszów, Silesia, Szczecin, Toruń, Trójmiasto, Warmia i Mazury, Warszawa, Wrocław

Przeczytaj także

Opinie (18)

  • Żenujace : (14)

    Mieszkam w Polsce. Mówię po polsku. Nasi literaci piszą po polsku i zdobywają na przestrzeni lat liczne nagrody Nobla.
    Biegle znam angielski i inne języki obce.
    Ale jakiego rodzaju defekt intelektualny maja moi rodacy, że nazwa byle jakiej imprezy musi być angielska.
    Więcej niż połowa wymienionych nazw restauracji też pokracznie angielska. dlaczego ?? WHY ? :)

    • 53 6

    • (2)

      U części ten defekt nazywa się kompleksem niższości wobec zachodu. Jak coś jest nazwane po angielsku to jest nowocześnie, światowo i kosmopolitycznie, a jak jest po polsku to wiocha i obciach.

      • 10 2

      • Tu się nie zgodzę, bo wiele polskich potraw, wciąż szczyci się polską nazwą, jak pierogi, bigos, golonka...

        • 2 0

      • to samo z tym ze Pogórze to Gdynia Północ - jak Amsterdam Noord ...

        A cisowa to może 'West side' bo gangsta jak 'Compton' ??

        • 2 1

    • (3)

      Bo żyjemy w świecie Globalnym i z uwagi, iż to angielski jest językiem światowym, do wielu krajów w sposób naturalny to wnika, tak jak już nie mówimy koniec tygodnia a weekend, nie golibroda, a barber. Dziwi mnie, że to jeszcze ludzi zaskakuje.

      • 1 11

      • (2)

        Ale mówimy hulajnoga a nie scooter!

        • 2 1

        • jeszcze

          .

          • 1 0

        • A wiesz że znaczna część języka polskiego to zapożyczenia?

          Czy to z niemieckiego, rosyjskiego czy francuskiego. Język to żywy twór, który ewoluje wraz ze społeczeństwem.
          O ile zgadzamy się że usilne wpychanie wszędzie anglojęzycznych nazw jest katorgą, szczególnie w przypadku deweloperów i ich karkołomnych pomysłów, to uważam że język powinien ewoluować. Np taki wspomniany weekend: każdy wie że zaczyna się on wraz z wyjściem z pracy, a określenie koniec tygodnia dla większości nie będzie jednoznaczne, czy to sobota, niedziela, oba dni czy jak?

          • 0 1

    • To jest kij, ale Hejt ? - ani po polsku ani po angielsku (2)

      albo w korporacjach modne 'procesowanie' ? - to jest imiesłów rzeczownikowy od process (proces, przebieg) czy to jest 'tłumaczenie' tych osłów czasownika 'to process' .
      Bo procesują to się ludzie w polskich sądach.

      Masa jest tych kretynizmów. To efekt kompleksu niższości, który wiele Polaków ma w sobie.

      • 3 0

      • Ale wiesz że jest też słowo proces i przeprocesować w j. Polskim?

        Nie wszystko pochodzi z zagranicy, a przynajmniej nie przyszło obecnie.
        Ale fakt, briefing, challenge, asap, feedback itp bywają irytujące, szczególnie używane przez korpoludki poza godzinami pracy i w przestrzeni publicznej.

        • 0 0

      • Sportsmenka

        to moje ulubione tego typu słówko :D

        • 0 0

    • (1)

      Bo ciekawiej. Jeśli to dla Ciebie problem to tłumacz sobie sam - "Tydzień restauracji".

      • 0 2

      • Ale restauracji której?

        Będą odnawiane dzieła sztuki czy wydawane jedzenie.

        Facet ma trochę w tym racji, że przeciętny Kowalski woli pójść do Hanging Garde's Bistro niż do baro-restauracjii "wiszące ogrody".

        Najlepiej pokazał to filmik bodajże Bosackiej, gdzie ludzie mieli wybrać bardziej wykwintne menu. W pierwszym było crêpes a formage, ragout wołowe i le pate. W drugiej naleśniki z serem, gulasz wołowy i pasztet. Pierwsze wygrywało w 90% przypadków a na 25 osób tylko 2 wiedziały że to identyczne menu.

        • 2 0

    • Czajnik, wihajster, burmistrz, mecz, atłas, atlas, bryndza, husarz, wagon, werbunek, definiować, obraz (kinematografii), telefon, kościół, poganin, fryzjer i tysiące innych słów.
      To wszystko zapożyczenia z obcych języków, które obecnie używane są w mówię codziennej a są nam tak samo naturalne jak weekend.

      • 0 0

    • bo te restauracje chcą przyciągać zagranicznego klienta. A nasze nazwy niewiele tym klientom mówią.

      • 0 0

  • Śmieszne (1)

    I rozumiem że z racji Covid - jemy w maseczkach a kelnerzy zachowują, serwując dania dystans - czyli rzucają talerzami serwując te popisowe dania - taka dodatkowy atrakcja - nie mówić już że wirus gratis lub w cenie biletu :(

    • 0 0

    • śmieszne

      to jest to, że czytasz nagłówek ,a nie widzisz , że impreza odwołana

      • 0 0

  • dobrym kucharzem musi przepracowac z 20lat

    to jest nieprawda ze jest to najlepszy kucharz-nieznacie dobrych kucharzy to nie wypisujcie ze ktos dobrym kucharzem jest-on duzo widzial jadl ale robic dobrego jedzonka nie umnie

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.