stat
Impreza już się odbyła
PATRONAT

Queen Symfonicznie (5 opinii)

14 grudnia 2014 roku projekt QUEEN SYMFONICZNIE wreszcie dotrze do Trójmiasta! Koncert odbędzie się w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, przy ul.Ołowianka 1 - początek o godzinie 19:00.

Relacja z imprezy

lut 27

sobota, godz. 19:00

Gdańsk,
bilety 20 zł
Kup bilet
lis'21 29

poniedziałek, godz. 19:00

bilety 79-159 zł
Kup bilet
Niezwykłe koncerty łączące nieśmiertelną muzykę zespołu QUEEN z symfonicznymi aranżacjami w wykonaniu orkiestry Alla Vienna i 20-osobowego chóru Vivid Singers już od ponad 2 lat zachwycają fanów twórczości legendarnej grupy. To dwugodzinny spektakl podzielony na dwie części, z najwspanialszymi kompozycjami Queen. Finał występu uświetni także występ solisty - śpiewającego aktora - wcielającego się w rolę Freddiego Mercury'ego. Zespół wystąpi z najnowszym programem, do którego włączono m.in wyjątkową kompozycję "Barcelona", którą Freddie Mercury nagrał wraz z hiszpańską śpiewaczką operową Montserrat Caballe.

muzyka poważna - koncerty w Trójmieście


14 grudnia 2014
Gdańsk
Polska Filharmonia Bałtycka, ul. Ołowianka 1
Wejście od 18:30
Początek koncertu o godzinie 19:00

fot.Aga Krysiuk
fot.Aga Krysiuk
Miniony rok to pasmo sukcesów projektu Queen Symfonicznie - ostatnie 6 koncertów, które odbyły się jesienią 2013 w Białymstoku, Wrocławiu, Szczecinie, Poznaniu, Zielonej Górze i Lublinie były całkowicie wyprzedane. Dotychczas na 30 koncertach pojawiło się blisko 20000 osób. 1 marca 2014 zespół po raz pierwszy wystąpił zagranicą - w Bratysławie, a pod koniec marca w wypełnionej dwukrotnie po brzegi Filharmonii Krakowskiej.

"Muzyka zespołu QUEEN symfonicznie" w wykonaniu Alla Vienna, chóru Vivid Singers i śpiewającego aktora w roli Freddiego Mercury to jedyny w swoim rodzaju projekt z pogranicza gatunków, łączący symfoniczne pierwiastki muzyki zespołu Queen z rockowym potencjałem orkiestry salonowej i majestatycznego, 20-osobowego chóru. Po doskonałym przyjęciu ponad tysięcznej publiczności na premierze tego widowiska w łódzkim klubie Wytwórnia, który odbył się 30 listopada 2011 - muzycy postanowili kontynuować swoją przygodę i w 2012 roku przypomnieć geniusz Queen słuchaczom w innych częściach kraju. W pierwszej, klasycznej, części koncertu zabrzmią utwory zróżnicowane stylistycznie, w wybiórczy sposób odzwierciedlające dyskografię zespołu - od pierwszych płyt z lat siedemdziesiątych aż po utwór "Let Me Live" z płyty wydanej w 1995 roku. Będą to premierowe opracowania, stworzone specjalnie na tę okazję przez Jana Niedźwieckiego, lidera zespołu Alla Vienna, na co dzień kontrabasistę Filharmonii Łódzkiej. Wszystko to w towarzystwie nastrojowego światła i klasycznego nagłośnienia. Druga część koncertu będzie istnym show w stylu zespołu Queen.

Największe hity grupy zabrzmią w rockowych aranżacjach: gitara basowa zamiast kontrabasu, dynamiczne nagłośnienie, kolorowe światła... A na deser, po "Bohemian Rhapsody" (będzie to unikalnie na całym świecie wykonanie - cała rapsodia na żywo. Nawet podczas koncertów Queen część operowa odtwarzana była z taśmy), na scenie pojawi się sam... Freddie Mercury (w tej roli Mariusz Ostrowski, aktor Teatru im. S. Jaracza w Łodzi) i wykona utwory "We Will Rock You", "We Are The Champions" oraz "I Want To Break Free".

Opinie (5) 1 zablokowana

  • nie ma queen bez freda...

    • 16 2

  • Widziałem to, wszystko fajnie, polecam fanom i nie tylko fanom

    Jedyne co mi się nie podoba to to niepotrzebna stylizacja solisty na FM.
    Uważam, że takie przebrania są dobra na jakichś zlotach albo koncertach kapel typu "cover band" gdzie można dowolnie kombinować, żeby starać się upodobnić do muzyków z zespołu. Natomiast tu powinna być pełna profeska, czyli solista ubrany po swojemu i nie małpujący niepotrzebnie ubioru, zachowań i manier FM.
    Ale to tylko moje subiektywne zdanie.

    • 16 1

  • fred byl fajnym pederasta (1)

    • 5 13

    • Ciekawe dlaczego minusują ? Przecież to prawda co napisałeś. Czyżby minusowicze nie byli tolerancyjni ? A może nie był fajny ?

      • 1 0

  • "gitara basowa zamiast kontrabasu"? A ja głupi myślałem, że John Decon grał na gitarze :/ No cóż, nie skończyłem AM, nie znam się na muzyce.

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.