Impreza już się odbyła

Łowcy Słów Legendy Indian Ameryki Północnej - opowieści (1 opinia)

Wraz z Łowcy Słów zapraszamy na spotkanie z legendami rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, którym chcielibyśmy uczcić w setną rocznicę urodzin Sat-Okh - Długie Pióro - Stanisława Supłatowicza, syna wodza plemienia Shawnee,

Zostańcie zatem w domu i wygodnie zasiądźcie w fotelach ponieważ ten "wieczór opowieści" usłyszycie on-line. Wszystkie historie będziemy prezentowali w odcinkach, a pierwszą z nich umieścimy na profilu GAK Plama 15 kwietnia o godzinie 12:00 właśnie w dniu urodzin pisarza.

Będą to historie Ludów, które choć zdziesiątkowane przez białych osadników, w swoich sercach pozostały niepodległe. Poznanie opowieści, mitów, wierzeń i zwyczajów Indian, wiąże się nierozerwalnie z pytaniem o naszą własną tożsamość. Dotyka wartości najważniejszych jak wolność, godność, duma, szacunek i niezłomność.
Chcemy przywołać przekaz z odległych czasów, kiedy totemiczne zwierzęta, ludzie i żywioły tworzyli niepodzielną jedność. Przypomnieć o relacjach ze starszyzną, o połączeniach we wspólnocie, dających niekiedy siłę przetrwania, o naturalnej mądrości od dawna zagłuszanego przez nas Świata.

Opowiadać będą:

Łowcy Słów
Bajarką z prawdziwego zdarzenia była nasza ciotka Alicja... My zaledwie lubimy słuchać i dzielić się ciekawymi historiami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Ponieważ od jakiegoś czasu brakowało nam w mediach nuty wznoszącej, atmosfery legendarnego ciepła, życzliwości i Happy End'u, postanowiłyśmy działać na własną rękę. Jesteśmy więc tam, gdzie zmęczeni masową kulturą słuchacze czekają na czar bezpośredniego kontaktu z żywym słowem, tradycją znaną i cenioną od pokoleń - opowiadaniem. Sztuka opowiadania to jedna z najstarszych, przypisanych człowiekowi zdolności. Wskrzeszając baśnie, klechdy, szepty, plotki i przypowieści z całego świata, zapraszamy w podróż ze słowem - jedynym od pradziejów przekaźnikiem uniwersalnych prawd.

Elżbieta Stanilewicz - Od czasów szkolnych świat baśni był dla niej miejscem gdzie czas biegł swoistym torem, drzewa dzieliły się mądrością, oddychało się inaczej a tamtejsza rzeczywistość ciążyła mniej. Opowieści Ciotki, snujące się na cienkiej granicy fikcji i realności, były dla niej nieustającą inspiracją i źródłem wewnętrznej siły. Gdy dorosła, chcąc nie chcąc, przekazała córce swoją fascynację.

Groszek Stanilewicz - Wędrówki po leśnych ostępach, smoczych jamach, poszukiwania kwiatu paproci oraz niekończąca się żegluga w towarzystwie Sindbada i matki, na zawsze skrzywiły jej mniemanie na temat uporządkowanego świata. W szkole zaś młoda, nietuzinkowa polonistka pogrążyła ją ostatecznie w literackiej zadumie nad kondycją bohatera byronicznego.

Przeczytaj także

Opinie (1) 2 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.