stat
Impreza już się odbyła
PATRONAT

Dni Muzyki Nowej (13 opinii)

Relacja z imprezy

Jak połączyć elektronikę z inspiracjami wielokulturową tradycją, muzykę współczesną i jej barwne instrumentarium z ognistą awangardą Nowego Jorku i minimalizmem islandzkiego ambientu?

muzyka poważna - koncerty w Trójmieście


W imię zasady, że każdy gatunek może wychodzić poza utarte szlaki, inspirować i zaskakiwać, każdy gatunek może stanowić zalążek oryginalności kluczem pozostaje eksperyment i ryzyko, to "coś", co przesądza o tym, że twórca uważany jest za nowatorskiego, odkrywczego, niepowtarzalnego.

Festiwal Nowej Muzyki bez zagłębiania się w pozorne granice stylistyczne przedstawia artystów umiejących przekuć bogactwo tradycji muzycznych na indywidualny język muzyczny. Muzykę, która poszerza rozumienie odniesień: tradycja, awangarda, alternatywa. Duży potencjał festiwalu mieści się w szerokim zakresie prezentowanych nurtów: bogaty stylistycznie program umożliwia ukazanie dużo pełniejszego kontekstu współczesnej muzyki, zmusza do spojrzenie na zjawisko dźwięku z wielu perspektyw.

Podczas pierwszej edycji planujemy występy artystów takich jak Małgorzata Walentynowicz - wielokrotnie nagradzana trójmiejska pianistka doskonale interpretująca muzykę współczesną, czy Kwartludium - zespołu korzystającego z bardzo bogatego zestawu instrumentów perkusyjnych, wykonującego z powodzeniem muzykę opartą na folklorze (Grand Prix na festiwalu Nowa Tradycja) jak i wymagające utwory muzyki współczesnej. "Inne Pieśni" to solowy projekt Piotra Kurka łączący elektronikę z pieśniami wołoskimi, serbskimi i albańskimi. Raphael Rogiński zagra z zaproszonym zagranicznym gościem, natomiast wiolonczelistka Hildur Gudnadottir (znana ze współpracy z Mum) wykona własne kompozycje o nieodparcie skandynawskim kolorycie. Nie zabraknie także dawki autentycznego szaleństwa - koncerty duetu Talibam! współpracującego ze śmietanką nowojorskich gwiazd alternatywy, określane są mianem "kataklizmu", słyną z bezkompromisowej żywiołowości, wychodzą poza wszelkie normy obowiązujące "typowy awangardowy zespół muzyczny".

W 2005 Klub Żak był pomysłodawcą projektu "Art rhythmic depot", a w 2006 roku - "Avant Festival". Festiwal Nowej Muzyki jest bezpośrednim nawiązaniem do wcześniejszych pomysłów organizatorów, spadkobiercą idei prezentowania twórców spoza mainstreamu.0

Program Festiwalu:
20.01.2011/ G.20.00
Małgorzata Walentynowicz gra Sonaty i Interludia Johna Cage'a

20.01.2011/ G.20.00
Kwadrofonik

21.01.2011 / G.20.00
Piotr Kurek - "Inne Pieśni"

21.01.2011 / G.20.00
Raphael Rogiński i goście

22.01.2011

Talibam!

23.01.2011 / G.20.00
Hildur Gudnadottir

20.01.2011/ G.20.00
Małgorzata Walentynowicz gra Sonaty i Interludia Johna Cage'a

"Artystka, ukończywszy gdańską Akademię Muzyczną w klasie fortepianu prof. Bogdana Czapiewskiego, konsekwentnie pogłębia studia nad interpretacją muzyki współczesnej, pracując z najwybitniejszymi specjalistami w tej dziedzinie. Doświadczenia te zaowocowały efektownym sukcesem - wiosną tego roku Walentynowicz zdobyła 1. nagrodę na "Gaudeamus Interpreters Competition" w Amsterdamie, imprezie bardzo poważanej w środowisku twórców i wykonawców muzyki najnowszej. Walentynowicz bez wielkiego wysiłku skupiła na sobie i swoim występie uwagę publiczności. Po prostu pozwoliła jej zajrzeć do świata swojej wyobraźni, a - trzeba zaznaczyć - był to bardzo piękny świat." (Stefan Wesołowski, http://kultura.trojmiasto.pl/Muzyczna-ekspedycja-w-nieznane-n35687.html)

John Cage to wpłynął na rozwój muzyki po roku 1950 bardziej niż jakikolwiek inny amerykański kompozytor, a być może nawet bardziej niż jakikolwiek kompozytor na świecie. Sonaty i interludia na fortepian preparowany stanowią skarbnicę pomysłów w zakresie efektów dźwiękowych - fortepian zostaje przygotowany do wydobywania z niego niespotykanych dotąd dźwięków: tłumionych, zmienionych wskutek włożenia pomiędzy struny gwoździ i śrubek, dźwięków przestrojonych, wydobywanych bezpośrednio na pudle rezonansowym (ręką lub specjalnymi młotkami) itp. Uzyskane barwy są niezwykle różnorodne, część z nich przypomina czelestę, inne zegar wybijający godziny, a jeszcze inne krople wody spadające na metalowe naczynie. Ta różnorodność jest nieprzewidywalna - zawsze zależy od sposobu preparacji, budowy fortepianu i wykonawcy i za każdym razem jest niepowtarzalna. Dzięki temu utwór ma w sobie nigdy do końca niewykorzystany potencjał twórczy. Od lat czterdziestych Cage pozostawał pod wpływem filozofii Wschodu - buddyzmu zen oraz księgi Yijing, która stała się dla niego uzasadnieniem słuszności wprowadzenia do kompozycji przypadku. Sonaty i Interludia to pierwszy utwór jaki powstał z inspiracji filozofią hinduską.

Kwadrofonik
Emilia Sitarz i Bartłomiej Wąsik - pianiści / Magdalena Kordylasińska i  Miłosz Pękala / perkusiści
"Kwadrofonik jest spotkaniem przy szklaneczce pełnej dźwięków, które sami wymyślają i mieszają" (Emilia Starz). Zespół  Kwadrofonik powstał w 2005 roku w wyniku połączenia dwóch duetów: perkusyjnego i fortepianowego. Tworzą jedyny taki kwartet w Polsce i jeden z niewielu na świecie. Wspólnie wykonują muzykę XX i XXI wieku transkrypcje utworów symfonicznych (m.in.: Święto Wiosny Igora Strawińskiego) a także kompozycje, które są efektem pracy całego kwartetu. Kwadrofonik jest doceniany przez publiczność nie tylko za wysoki poziom wykonawczy, lecz także za zaskakujące pomysły wykorzystania instrumentów perkusyjnych i fortepianów - artyści prowadzą niezwykły dialog muzyczny, w którym niemal niezauważalnie zamieniają funkcje instrumentów: fortepiany stają się instrumentami perkusyjnymi, a grupy instrumentów perkusyjnych przejmują funkcję instrumentów melodycznych. Każdy koncert zespołu ma doskonałą konstrukcję dramatyczną i staje się zarazem pięknym widowiskiem w czasie którego muzycy w niezwykle plastyczny sposób wykorzystują często kilkadziesiąt instrumentów. W programie kompozycje George'a Crumba i Rolfa Wallina. W sezonie 2010/2011 planują występy w Carnegie Hall, Filharmonii Berlińskiej i Filharmonii w Chicago.

Rolf Wallin (ur. 1957) - jest norweskim kompozytorem, trębaczem i awangardowym artystą z gatunku sztuki per formatywnej. Pisze muzykę intuitywną, współpracuje z teatrami tańca, tworzy instalacje. Zasłynął z przekraczania granic między gatunkami oraz stylami muzycznymi, poruszając się po obszarach klasyki, rocka i eksperymentalnego jazzu. W jego utworach wielka role odgrywają współczesne zdobycze techniki i naukowe wynalazki. Takie są tworzone komputerowo kompozycje fraktalne (łac. fractus - podzielny, cząstkowy), o niezwykle złożonych - jak np. płatek śniegu - wewnętrznych kształtach. Takie też bywają inne jego dzieła, których struktura wywodzi się z wzorów zastanych w przyrodzie (np. utwór ning odzwierciedlający wodne wędrówki łososi) czy też budowy kryształów. I choć kompozytorski warsztat obfituje w matematyczne struktury, to jednak brzmienie jego muzyki pełne jest niesamowitej energii.

George Crumb (ur. 1929) - to wybitny amerykański kompozytor awangardowej muzyki współczesnej, twórca ezoterycznych i wizjonerskich kompozycji.. W jego twórczości dominują poszukiwania niekonwencjonalnej kolorystyki oraz nowych technik kompozytorskich, często zestawia kontrastujące style muzyczne. Inspiracje do swej twórczości czerpie z jazzu, symboliki liczb oraz poezji. Uhonorowany licznymi nagrodami, m.in. Nagrodą Pulitzera (za Echoes of Time and the River; 1968), Międzynarodowej Trybuny Kompozytorów (1971), Koussevitzky Recording Award (1971), Cannes Classical Award (1998), doktor honoris causa wielu uczelni. W 2001 r. otrzymał nagrodę Grammy za najlepszą kompozycje współczesną (Star - Child), a w 2004 roku - tytuł Kompozytora Roku prestiżowego czasopisma "Musical America". (www.nowyteatr.org)

21.01.2011/ G.20.00
Piotr Kurek - "Inne Pieśni"

Artysta dźwiękowy i autor muzyki teatralnej m.in. do spektakli Lubelskiego Teatru Tańca. Koncertował na festiwalach teatralnych i muzycznych w Polsce i zagranicą. Współpracuje z angielską oficyną Unknown Public, lubelskim Ośrodkiem Rozdroża i portugalską wytwórnią Crónica.
"Inne pieśni" to specjalny projekt muzyczny, który powstał z inicjatywy Lubelskiego Ośrodka Rozdroża oparty na fragmenty pieśni wołoskich, serbskich i albańskich w wykonaniu Slobodana Markovića ze Slatiny, zespołu "Srbska Arhaika" z Belgradu oraz Zespołu Śpiewu Polifonicznego "Argjiro" z Gjirokastry.

"Materiał, który ukaże się już niebawem, pada daleko od tego, do czego przyzwyczaił słuchaczy Piotr Kurek. Niezwykle silnie czuć tutaj tkankę tradycji, obrzędów, na której zbudowany jest niemal każdy utwór. I nie chodzi mi tu tylko o ludowy charakter wokali, ale również o szeroką gamę instrumentów, które spięte są klamrą subtelnej, łagodnej elektroniki. Współczesna synteza kulturalnych obyczajów z nową muzyką." (Marcin Gładysiewicz - www.nowamuzyka.pl)

21.01.2010 / G.20.00
Raphael Rogiński i goście

Gitarzysta, kompozytor i wykonawca, improwizator, animator kultury i badacz folkloru muzycznego. Od samych początków działalności twórczej, skupiony jest przede wszystkim na improwizacji wynikającej z jazzu i bluesa i na muzyce etnicznej i ludowej. Głęboko związany z kulturą żydowską, szuka jej miejsca w swojej działalności. Z tych poszukiwań wynikają dwa projekty, których jest liderem, jest to Shofar i Cukunft. Prymitywna muzyka ameryki, blues i rock lat 60 to następna znacząca część inspiracji Rogińskiego. Dogłębne analizowanie technik gitarowych, klasycznych gitarzystów bluesowych i znajomość instrumentarium lat 50 i 60 jest podstawą jego brzmienia. Z inspiracji muzyką eksperymentalną ameryki (Harry Partch, Henry Cowell i inni) powstał zespół Spinalonga. Zgłębianie muzyki dawnej zaowocowało projektem "Rogiński gra Bacha" w którym to muzyka Bacha wykonana jest na gitarach preparowanych. Równolegle muzyk jest zaangażowany w projekty związane ze światową sceną nowego jazzu..

"Raphael Rogiński w dość krótkim czasie wyrósł na wielką osobowość polskiej sceny muzycznej. Stało się to niejako na marginesie życia kulturalnego opisywanego w mediach, omawianego w różnego rodzaju "oficjalnych instytucjach kultury.(...) C,i którzy zetknęli się z muzyką na żywo w wykonaniu Rogińskiego, zarówno zespołową jak i solową, wychodzą z koncertów onieśmieleni jego wyobraźnią, warsztatem i konsekwencją, z jaka wciąż angażuje się w projekty niekonwencjonalne. Dla wielu Raphael Rogiński to najciekawszy gitarzysta jakiego wydało polskie środowisko jazzowe. Opinia ta może zaskakiwać, mieliśmy przecież i wspaniałego Marka Blizińskiego, wciąż aktywnego Jarosława Śmietanę, Marka Napiórkowskiego czy Marka Raduli. Jednak czy będąc uczciwym możemy stwierdzić, że wymienieni muzycy stworzyli własny, oryginalny język muzyczny? Rogiński pomimo swojego młodego jeszcze wieku zręby takiego języka stworzył." (Krzysztof Szamot - Piotr Iwicki http://jazzgazeta.blox.pl/2009/06/Raphael-Roginski.html )

22.01.2010
Talibam!

Proszę państwa, oto TALIBAM!, jeden z najbardziej twórczych i fascynujących nowojorskich zespołów. W marcu 2010 po raz pierwszy nawiedzą Polskę, na wspólnej trasie z Kristen. Szaleni Matthew Mottel i Kevin Shea (legendarny perkusista Storm and Stress, a ostatnio niesamowitego Hey!Tonal, i wielu innych ognistych projektów) grają wybuchowe koncerty i nagrywają wybitne płyty już od sześciu lat. W obecnych czasach, gdy tak wiele zespołów trzyma się kurczowo swojej bezpiecznej niszy, Talibam! są naprawdę wyjątkowi. Wychodzą poza wszelkie ramy. Nie przestrzegają żadnych norm obowiązujących typowy 'awangardowy zespół muzyczny'. Czarują nie tylko koneserów muzycznego szaleństwa lecz również nie podejrzewającą niczego, nieprzygotowaną na kataklizm publiczność. Niesamowita energia i szalona inwencja Kevina Shea na perkusji (to chyba stąd wykrzykniki w nazwach jego zespołów) oraz wściekły przester syntezatorów Mottela tworzą zawieruchę z której nikt nie może ujść cało. Z Talibam! współpracuje śmietanka nowojorskich muzyków. Na ich ostatnich dwóch albumach wspomogły ich na przykład takie tuzy jak Cooper-Moore, Jon Irabagon (zdobywca nagrody Thelonious Monk Jazz Saxophone w roku 2008), Peter Evans, a wcześniej rzesza innych świetnych artystów z tak znanych zespołów jak Battles, TV On The Radio, Grizzly Bear, Woods czy Akron/Family.

"Nazwa zespołu sugeruje jakiś żart. Pochodzi z pierwszej strony dziennika New York Post, w dniu w którym rozpoczęły się naloty na Afganistan (po polsku: TaliBUM!). Jednak sama muzyka Talibam! to nie zbiór muzycznych gagów. Choć nie jest śmiertelnie poważna - bezceremonialnie dokazuje i podnosi ciśnienie bardziej niż kilka Red Bulli, to umiejętności i inwencja muzyków sprawia że istnieje w tej muzyce drugie dno. Ich brzmienie przywołuje hałas Sun Ra Arkestra, ale i kunszt jazzowych ensembli Dawida Ware'a i Williama Parkera. Nad tym wszytkim unosi się duch współczesnych połamańców Don Caballero i Battles." (Pitchfork)

"W eklektycznym i energetycznym hałasie Talibam! słychać rock, noise i współczesną muzyką improwizowaną. Ich cudowna żywiołowość i adrenalina efektownie rozrywa muzykę na strzępy, przenosi poza ustalone granice. Buzuje energia, która dokonuje niemożliwego, gdzie dziwnie zniekształcona polka, wymieszana z free noisem, przechodzi w post-Prog funk. Efekt jest piorunujący! To prawdopodobnie najbardziej ekscytujący zespół improwizujący jaki usłyszałem w tym roku. Talibam dochodzą do krańców muzycznej ekspresji, skąd rozpościera się niesamowity widok." (Wire)

23.01.2010 / G.20.00
Hildur Gudnadottir

Hildur Gudnadottir - to islandzka wiolonczelistka, kompozytorka, współtwórczyni wielu projektów z pogranicza muzyki eksperymentalnej, szerzej rozpoznawana dzięki współpracy m.in. z Pan Sonic, The Knife czy Wildbirds and Peacedrums. Należy do aktualnego składu legendarnego już islandzkiego zespołu Mum. Jej pierwszy solowy album - Mount A - powstawał podczas mrocznych, zimowych wieczorów częściowo w Nowym Jorku, a częściowo w starym drewnianym islandzkim domu. Określano ją jako "perfekcyjny soundtrack do tego, aby zgubić się nocą w lesie". Druga solowa płyta wiolonczelistki - "Without Sinking" - ukazała się w katalogu wytwórni Touch.
"Hildur Gudnadóttir to od pewnego czasu gorące nazwisko na scenie eksperymentalnej. Przez ostatnie pięć lat ta urocza islandzka wiolonczelistka podróżowała między Nowym Jorkiem, Londynem, Berlinem oraz współpracowała m.in. z Pan Sonic, Schneiderem TM, Múm, Hafler Trio. Jak sama mówi, na drugim solowym albumie "Without Sinking" chciała przenieść to doświadczenie lotów (znajdowania się w powietrzu pośród chmur) bezpośrednio na muzykę. Posługując się podstawowym własnym instrumentem oraz wspomagając się cytrą, głosem i efektami elektronicznymi, buduje gęste powolne kompozycje oparte na klasycznych harmoniach, które niepozbawione są współczesnego ducha minimalizmu, ale potrafią też rozrastać się do rozmiarów symfonicznych. Przywołują one na myśl jej wcześniejsze nagrania, chociażby z grupą Angel, jak również ze skandynawskim kompozytorem Jóhannem Jóhannssonem, który też wspomógł ją w kilku utworach." Jacek Skolimowski (http://laif.pl/hildur-gudnadottir-without-sinking/)

Przeczytaj także

Informacja o biletach

Bilety:
Bilety studenckie*: 8 zł – studenci szkół artystycznych/ 12 zł – studenci
Bilety na 20.01.2011 i 21.01.2011:
18 zł – przedsprzedaż 1-30.12.2010
25 zł – od 07.01.2011
Bilety na 22.01.2011 i 23.01.2011:
25zł – przedsprzedaż 1-30.12.2010
35 zł – od 07.01.2011
*sprzedaż biletów wyłącznie za okazaniem ważnej legitymacji studenckiej przy zakupie biletów (1 legitymacja – 1 bilet)

Opinie (13) 1 zablokowana

  • Bardzo fajna inicjatywa organizacja tekiego festiwalu, ale...Żak to "Miejska instytucja kultury..." (6)

    jej funkcjonowanie reguluje: Uchwała Nr XLII/1206/09 Rady Miasta Gdańska z dnia 26 listopada 2009 roku. - Czy skoro jest to jednostka miejska i dotowana z pieniędzy uzyskanych z podatków wszystkich mieszkańców, to ma prawo faworyzować studentów szkół artystycznym większymi zniżkami na bilety? To wyraźne odcięcie się od kilkudziesiecioletniej tradycji Żaka, kiedy to klub był klubem wszystkich studentów i wszystkich studentów traktował równo... Nie chodzi mi o te kilka złotych róznicy ale o sposób myślenia kierownictwa obecnego Żaka. To jest po prostu przykre.

    • 41 0

    • .

      Zgadzam się z przedmówczynią. Takie działania są krótkowzroczne, gdyż przez to tracą nie tylko osoby zainteresowane ale tracą też na swoim wizerunku.

      • 5 0

    • swieta racja, fizyka to nie sztuka ?

      • 6 0

    • Nóż w kieszeni otwiera mi sie na tego typu teksty ...jacy to studenci biedni i w ogóle każdy z nich chce zdzierać
      Weźmy taka ulgę np skm uczniowie 37% studenci 51% gdzie tu logika i jakaś sprawiedliwość może tylko dlatego że małolaci nie mogą głosować a rodzice niech bulą.

      • 0 0

    • pierwsze to mieszkancy powinni wchodzic za darmo.

      bo to oni go zbudowali a nie komercyjny zarzad klubu.

      • 0 0

    • nie medrkuj. (1)

      co masz do kierowniczki? co cie boli zlotko?

      • 1 2

      • boli mnie wontroba

        boli mnie wontroba

        • 0 0

  • Jak Ktoś da kilkaset tys. euro, to za tydzień przyjedzie tu tylu EL-muzyków,
    że trudno będzie się zdecydować, który lepszy.
    A wybór jest spory. Tyle, że muzyka nie ! wszystkim dedykowana, bo wielu jej
    po prostu nie rozumi. Co widać, a przede wszystkim słychać..

    • 0 1

  • (2)

    Koncert Walentynowicz i Kwadrofonik tego samego dnia o tej samej porze ?

    • 0 1

    • Koncerty w ramach Festiwalu Dni Muzyki Nowej (1)

      20 stycznia odbędą się dwa koncerty. O godz. 20.00 zagra Małgorzata Walentynowicz, a po jej występie - Kwadrofonik. Podobnie 21 stycznia - o godz. 20.00 Piotr Kurek, później Rafael Rogiński i goście. Kupując bilet na 20 lub 21 stycznia, otrzymują Państwo wejściówkę na dwa koncerty w ciągu dnia.

      • 3 0

      • Dziękuje i gratuluje świetnej inicjatywy

        • 3 0

  • (1)

    mieszkancy powinni wchodzic za darmo.
    bo to oni go zbudowali a nie komercyjny zarzad klubu.

    • 2 2

    • co tak skromnie? filharmonię, operę, teatr i infrastrukturę kolejową oraz trawajową też "zbudowali" mieszkańcy, no nie? wszystko powinno być za darmo

      • 7 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.