stat
Impreza już się odbyła
PATRONAT

Charlie Chaplin - City Lights (11 opinii)

Lekki repertuar tego koncertu przypomni wczesne i jedne z najlepszych czasów kina. Massimiliano Caldi wraz z Orkiestrą Symfoniczną Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, wywołają w słuchaczach poważne, zabawne, a czasem wzruszające nastroje, towarzyszące filmowej opowieści o poczciwym Trampie.

Relacja z imprezy

Koncert przeznaczony jest więc zarówno dla tych, którzy pamiętają i darzą sentymentem telewizyjny cykl Stanisława Janickiego "W starym kinie", w którym prezentował "perełki" starej kinematografii, ale także kochają muzykę filmową, bo "City Lights", to pierwszy w nowym roku koncert Filharmonii Bałtyckiej z muzyką tego gatunku.

muzyka poważna - koncerty w Trójmieście


Komedia pt. "City lights", tłum. "Światła wielkiego miasta" trwa niewiele ponad 80 minut, podczas których, co przyznają nawet krytycy, odwrócenie wzroku choćby na chwilę jest praktycznie niemożliwe. Akcja dzieje się przez cały czas, nie ma zbędnych ujęć. Dwie skrajnie różne historie przeplatają się tworząc zwartą logiczną całość, a wszystko opatrzone jest pełną emocji muzyką, autorstwa samego Chaplina, bez której poszczególne sceny nie zapadałyby tak dobrze w pamięć.

O czym opowiada? Włóczęga - w tej roli Charlie Chaplin - najpierw poznaje ubogą niewidomą kwiaciarkę, która bierze go za milionera, potem zaś ratuje życie prawdziwemu milionerowi. Ten z wdzięczności zaprasza go do siebie ofiarując gościnę. Korzystając z jego pomocy Charlie odwiedza dziewczynę, robi dla niej zakupy, spędza z nią czas. Ta sielska sytuacja nie trwa wiecznie, gdy okazuje się, że milioner w ogóle nie pamięta swojego niedawnego wybawcy. Charlie nie poddaje się. Znajduje pracę, a gdy ją traci, ima się różnych zajęć, byle by pomóc dziewczynie. Tymczasem jej sytuacja staje się patowa, gdy dostaje wezwanie do zapłaty zaległego komornego. Ponieważ wysokość tej sumy przekracza możliwości finansowe biednej kwiaciarki, a tym bardziej ? Charliego, nie pozostaje nic, tylko udać się do milionera. Jego pomoc staje się niezbędna tym bardziej, że do miasta przybywa wiedeński lekarz przywracający wzrok niewidomym, ale operacja również sporo kosztuje. Główny bohater niezwłocznie udaje się do znajomego bogacza z wizytą, ale... (źródło: www.filmweb.pl, autor: Caligula).

Żeby "City Lights" mógł powstać, potrzeba było 3 lat. Lat długich, obfitujących we wzloty i upadki, podczas których reżyser zmagał się z różnymi problemami, począwszy od braku weny twórczej, a skończywszy na ekipie filmowej, z której nie zawsze był zadowolony. Chaplina stawiano nawet pod presją udźwiękowienia swojego dzieła. On jednak postanowił zrobić film niemy. Dzięki temu, każdy, kto przyjdzie na piątkowy pokaz do filharmonii, z pewnością nie pożałuje, ponieważ będzie mógł obejrzeć film tak samo, jak publiczność zgromadzona w amerykańskim kinie 30. stycznia 1931 roku, gdy film miał swoją premierę. Publiczność była zachwycona, a Chaplin po raz kolejny udowodnił, że film można wyprodukować, wyreżyserować, napisać scenariusz, skomponować muzykę, wreszcie zagrać główną rolę i to wszystko zrobić genialnie.

Film podczas styczniowego koncertu zostanie wyświetlony, w odświeżonej cyfrowo wersji. Orkiestrę poprowadzi I dyrygent gościnny Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, współpracujący także z filharmonią Narodową - Włoch Massimiliano Caldi. Caldi ma już na swoim koncie dyrygowanie do podobnego pokazu, w którym wówczas wzięła udział Filarmonia Veneta Orchestra. Maestro przyznaje, że zagranie podobnego koncertu wymaga niezwykłej dyscypliny i koncentracji, zarówno od niego, jak i od orkiestry. Muzyka musi być bowiem idealnie zgrana z filmem, co wymaga nie lada perfekcji. Wszystko wskazuje więc na to, że w styczniu, na Ołowiance szykuje się perfekcyjne show w klimacie starego kina.

11.01.2013 piątek, 19:00
Sala Koncertowa na Ołowiance
Bilety w cenie 45-120zł

CHARLIE CHAPLIN - CITY LIGHTS

Pokaz filmu niemego Charliego Chaplina pt. "City Lights", z muzyką na żywo w wykonaniu orkiestry symfonicznej Polskiej Filharmonii Bałtyckiej!

Koncert symfoniczny
CHARLIE CHAPLIN - CITY LIGHTS

Wystąpią:
Orkiestra Symfoniczna Polskiej Filharmonii Bałtyckiej
dyrygent - Massimiliano Caldi

fot.
Music for City Lights Copyright © Roy Export Company Establishment and Bourne Co. except "La Violetera" © José Padilla

Przeczytaj także

Opinie (11)

  • ceny biletów (3)

    Tylko czemu bilety takie drogie? Tańsze były w tak malej ilości, że można było je policzyć na palcach i już pod koniec listopada były niedostępne. Na niedawnym Festiwalu Kina Niemego za 50 zł można było kupić bilet całodniowy obejmujący kilka projekcji w tym 2 filmy Chaplina również z podkładem muzycznym na żywo, który był...genialny. Jeszcze zanim pojawiły się reklamy w radio dot. wydarzenia w Filharmonii choć było sporo biletów to większość b. drogie - 90 albo 120 zł, żadne 30 czy 50.

    • 5 0

    • podobno jak podawala prasa trojmiasta i internetowa,to.......

      teraz bedzie wg.zalozen i planow nowego dyrektora artystycznego PFB w Gdansku bardziej filmowo!
      trzeba wiec liczyc sie z nowymi,wyzszymi cenami za bilety wstepu do filharmonii gdanskiej!?
      jak widac zawsze jest cos-za cos!

      Najlepsze zyczenia dla melomanow gdanskich filharmonikow na ten Nowy Rok 2013!!!!!!!

      i dla muzykow!
      dyrektorow i cale to towarzystwo wzajemnej adoracji pominiemy z wiadomo nam i innnym wzgledow.

      • 0 1

    • ab..ab -znaczy od-

      przeciez to normalka i podpucha!tani chwyt reklamowy jak chociazby w przedswiatecznej czy karnawalowej promocji!

      jak tu nabrac naiwnego i glupiego?

      tylko ze PFB nabiera nas na takie.........nie od dzis!!!!!!!!!!!!!!!!

      • 0 0

    • co podaja kasy gdanskiej filharmonii to tylko fikcja!

      a ile bylo zaproszen dla VIP?
      no i za to ktos musi zaplacic!
      Przeciez nie dyrektor Perucki czy inni dyrektorzy!

      • 0 0

  • CITY LIGHTS!

    coz to?
    potrzebuje tlumacza!

    • 1 1

  • nie dziwie sie,ze tylko wybiera sie

    ile osob wybiera sie?12?

    • 0 1

  • Na piątek bilety max po 50 PLN .

    Bo jak drożej to sala pusta będzie.

    • 1 0

  • polecam sprawdzic dostepnosc biletow

    przed przepowiedniami o pustej sali.

    • 0 0

  • Taper na Skypie

    Warto było. O orkiestrze nie myślałem, czyli muzyka była zgrana koncertowo.
    Nie wiem co widzieli ci, co kupili miejsca w sektorach B1 i C1, chyba ekran od tyłu?
    Ile muzyka znaczy dla filmu!

    Wesoły i podniosły nastrój podkreślał "operator" laptopa zabawiający się Skypem.

    Dobrze, że mu się system nie zaczął aktualizować...

    • 1 0

  • warto było

    Może bilety drogie ale warto było,polecam:)Realizacje z udziałem orkiestry zawsze są droższe ale za taką atrakcję warto było zapłacić.W filharmonii przynajmniej czuje się klasę i pomysłowość czego nie można powiedzieć o operze...Tam to mnie szlag trafił po spektaklu...Kupiłem kota w worku...Masakra! To była Carmen...

    • 0 1

  • Kiedy jeszcze raz?

    Będzie jakaś powtórka?
    Przegapiłam, a oglądając video, zaczęłam mieć wyrzuty sumienia :D

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.